WYROZUMIAŁOŚĆ

 

 

„Wyrozumiałość” brzmi podobnie jak „zrozumienie”. Rozumienie odnosi się raczej do poznawania problemów teoretycznych, wyrozumiałoś do sposobu traktowania ludzi. Poznać można jakieś zagadnienie, książkę, sposób działania mechanizmu. Poznawanie problemów daje satysfakcję intelektualną, pobudza zainteresowanie, zwiększa wiedze czyni człowieka elokwentnym. Zrozumienie człowieka jest trudniejsze niż rozumienie problemów teoretycznych, bo wymaga brania pod uwagę wielu spraw równocześnie.

    Wymaga wczuwania się w czyjś sposób myślenia, motywy postępowania, w doświadczenia życiowe, słabości; marzenia powiedzmy chodzi o umiejętność bycia tą drugą osobą zanim podejmiemy decyzję własną w stosunku do niej z chęcią pomocy jej. Pani prof. Natalia Han- Ilgiewicz mówiła, że nikt nie chce być poznany, ale każdy chce być zrozumiany. Poznawanie kojarzy się z podporządkowaniem sobie przedmiotu, który się obserwuje, rozkłada na elementy-obiektywnie i obojętnie. Nikt nie chce być tak poznawany, ale każdy pragnie być zrozumiany- chce, by ktoś zatrzymał się nad jego sprawami, trudnościami, kłopotami; zastanowił się nad przyczynami jego postępowania, pomyślał o jego pragnieniach i oczekiwaniach, wczuł się w jego przeżycia i nie koniecznie chciał coś w nich zmieniać; chyba, że…

  Zrozumienie rodzi wyrozumiałość. „Wszystko zrozumieć, to wszystko przebaczyć” mówi francuskie powiedzenie. Być dla innych wyrozumiałym to nie to samo, co nie stawiać żadnych wymagań, ale rozumieć trudności przeżywane przy ich realizacji, starać się spoglądać na sporawy nie tylko z własnego punktu widzenia, ale także z punktu widzenia innych. Ta sama rzecz wygląda inaczej zależnie od punktu, z którego się na nią patrzy. Ten sam mebel wygląda inaczej oglądany z góry, z boku i od spodu. Inaczej patrzy się na człowieka z wysokości osoby dorosłej, z dołu z pozycji dziecka małego, inaczej od progu, inaczej zza dyrektorskiego biurka. Inna sprawność mają dojrzałe, doświadczone ręce, inną małe rączki dziecka, po raz pierwszy ściskające pióro czy łyżkę. Inaczej reaguje człowiek o żywym temperamencie, chwytający w lot sens sytuacji, inaczej człowiek powolny, choć może bardziej wnikliwy. Inna jest sytuacja osoby zdrowej, inna chorej, zmęczonej czy nadwrażliwej, o której pisze Iłłakowiczówna: ”Chwiejna stoję, migocąca i majacząca i rani mnie wszystko, i każdy mnie potrąca; ci którzy mnie kochają, gwałtowni i prości nie  mają nade mną litości”.

 Zrozumienie tej inności budzi wyrozumiałość: dostosowanie wymagań do możliwości, łatwość przebaczania, chęć pomocy. Zrozumienie wymaga jednak zatrzymania, dostrzeżenia spraw innych ludzi, głębszej nad nimi refleksji, przeniesienia części uwagi z siebie na innych, a że wszyscy na ogół spieszą się, mijają bez wzajemnego dostrzegania, wydają sądy bez zastanowienia, wyrozumiałość staje się cnotą rzadką, zapomnianą. Możliwe, że uda nam się przywrócić treść tego słowa szukając jej w poezji i prozie. Zapraszamy na nasz konkurs w ramach Wielkiego Postu 2010.

Wiesław MyśliwskiTraktat o łuskaniu fasoli

Nieraz próbuję tego dociec, jestem czy nie jestem. Tylko, że sam dla siebie człowiek nie jest świadectwem. Musi zawsze ktoś drugi poświadczyć. Sam dla siebie człowiek jest zbyt wyrozumiały. Jak może, tak się broni przed sobą. Kluczy, wymija się, omija, aby nie dalej, nie głębiej, nie tam, gdzie coś ukrywa. Sam przed sobą każdy chciałby wyjść jak na ślubnej fotografii.

 

Marie von Ebner-EschenbachAforyzmy Eschenbach

Kto najmniej potrzebuje wyrozumiałości, okazuje jej najwięcej.

 

 

Marie von Ebner-EschenbachAforyzmy Eschenbach

Kto występuje publicznie, nie powinien się spodziewać ani domagać wyrozumiałości.

 

Joseph Conrad

Wyrozumiałość jest najinteligentniejszą z cnót. Pozwalam sobie uważać tę cnotę za jedną z najrzadziej spotykanych, jeśli nie najrzadszą ze wszystkich.